Tesla Model Y to najlepiej sprzedający się samochód elektryczny na świecie i jeden z najczęściej sprowadzanych pojazdów zza oceanu. Łączy praktyczność średniej wielkości SUV-a z osiągami auta sportowego i rozbudowanym oprogramowaniem, jakiego nie oferuje żaden tradycyjny producent. Dla kupującego z Polski najważniejsza jest jednak inna liczba: zerowa stawka akcyzy na pojazdy elektryczne. To ona sprawia, że import Modela Y ze Stanów Zjednoczonych bywa wyjątkowo opłacalny – zwłaszcza w przypadku egzemplarzy po lekkich szkodach. Ten przewodnik zbiera wszystko, co warto wiedzieć przed sprowadzeniem Modela Y: wersje, zasięg, ładowanie, realne koszty oraz przebieg procedury importowej.
Dlaczego warto sprowadzić Model Y ze Stanów
Stany Zjednoczone to największy rynek Tesli i miejsce, gdzie powstaje znaczna część światowej produkcji. Podaż na aukcjach Copart i IAAI jest ogromna – to setki elektryków dostępnych jednocześnie, w różnych wersjach i stanach. Dla importera z Polski oznacza to dwie kluczowe korzyści: atrakcyjne ceny oraz – co najważniejsze – zerową akcyzę.
Przy samochodach spalinowych akcyza potrafi dorzucić do rachunku nawet 18,6% wartości. Pojazdy w pełni elektryczne są z niej zwolnione, co radykalnie zmienia kalkulację importu. Drugim argumentem jest specyfika rynku amerykańskiego: duża liczba Tesli po lekkich kolizjach trafia na aukcje, a ich naprawa bywa znacznie tańsza niż zakup egzemplarza bezwypadkowego w Europie. Trzeci powód to skala wyboru – jednocześnie dostępne są dziesiątki sztuk w różnych konfiguracjach koloru, wnętrza i zasięgu. Pełną obsługę importu – od wyszukania pojazdu po dostawę pod dom – opisujemy w sekcji o sprowadzaniu Tesli z USA.
Historia modelu i rozwój
Model Y zadebiutował w 2020 roku jako SUV-owy odpowiednik sedana Model 3, z którym dzieli większość podzespołów i architekturę elektryczną. Wyższe nadwozie, większy bagażnik i opcjonalny trzeci rząd siedzeń uczyniły go bardziej praktycznym, co szybko przełożyło się na pozycję lidera sprzedaży.
Przez kolejne lata Tesla stopniowo udoskonalała konstrukcję. Od 2021 roku w samochodzie pojawiła się pompa ciepła z systemem zarządzania termicznego, znacząco poprawiająca zasięg zimą. Produkcję prowadzono równolegle w kilku zakładach – amerykańska Fremont w Kalifornii oraz Austin w Teksasie, gdzie wdrożono nowe ogniwa 4680 i konstrukcję ze strukturalnym pakietem baterii. W 2025 roku model przeszedł głęboką modernizację znaną pod nazwą Juniper, ze zmienionym nadwoziem i wnętrzem. Przy imporcie warto znać rocznik i miejsce produkcji, bo wpływają one na typ ogniw i wyposażenie.
Wybór wersji Modela Y przy imporcie
Wybór wariantu zależy od budżetu i oczekiwań wobec zasięgu oraz osiągów. Gama opiera się na trzech podstawowych odmianach:
- RWD (napęd na tył) – wersja podstawowa z jednym silnikiem. Najtańsza w zakupie, z rozsądnym zasięgiem do codziennej jazdy.
- Long Range AWD – dwa silniki, napęd na obie osie i największy zasięg. Najpopularniejszy i najbardziej uniwersalny wybór, najlepiej trzymający wartość.
- Performance – najmocniejsza odmiana z osiągami auta sportowego, sportowym zawieszeniem i hamulcami. Dla ceniących dynamikę ponad maksymalny zasięg.
Niezależnie od wersji warto zwrócić uwagę na rocznik – nowsze egzemplarze mają pompę ciepła i wydajniejszą elektronikę, co przekłada się na lepszy zasięg w polskich warunkach.
Zasięg, bateria i osiągi
Sercem Modela Y jest pakiet baterii i napęd elektryczny, dlatego ich kondycja decyduje o wartości pojazdu. W zależności od wersji i rocznika realny zasięg mieści się w szerokim przedziale, a wariant Long Range oferuje go najwięcej. Przyspieszenie nawet w podstawowej odmianie dorównuje sportowym samochodom spalinowym, a wersja Performance rywalizuje z autami klasy premium.
Kluczowym parametrem przy zakupie używanego elektryka jest stan baterii. Ogniwa Tesli starzeją się wolno – typowa degradacja to około kilku procent pojemności na sto tysięcy kilometrów. Przed importem warto sprawdzić kondycję pakietu, historię ładowania oraz aktualizacje oprogramowania. To właśnie zdrowie baterii, a nie sam przebieg, najlepiej oddaje rzeczywistą wartość egzemplarza.
Ładowanie – złącze NACS w polskich realiach
Najważniejsza różnica techniczna między amerykańskim a europejskim Modelem Y dotyczy gniazda ładowania. Egzemplarze z USA wyposażone są w złącze NACS (dawniej określane jako złącze Tesli), podczas gdy w Europie standardem jest CCS2 oraz Type 2. W praktyce oznacza to konieczność użycia adaptera.
Nie jest to przeszkoda nie do pokonania – dostępne adaptery NACS na CCS2 oraz NACS na Type 2 pozwalają korzystać z europejskiej infrastruktury ładowania, w tym z sieci Supercharger. Warto jednak uwzględnić koszt adaptera w budżecie i pamiętać o tej różnicy przy planowaniu codziennego ładowania. To temat, który zawsze omówimy przed zakupem, dobierając odpowiednie rozwiązanie do konkretnego egzemplarza. Pełną listę dostępnych wersji znajdziesz na stronie modelu Tesla Model Y.
Model Y z USA a egzemplarze europejskie
Konstrukcyjnie Model Y z USA i z Europy to ten sam samochód. Różnice sprowadzają się do gniazda ładowania (NACS kontra CCS2), jednostek prędkościomierza w milach oraz drobnych detali wyposażenia. Część amerykańskich egzemplarzy korzysta z ogniw 4680 i strukturalnego pakietu baterii z zakładu w Austin.
Praktyczne dostosowania przy rejestracji obejmują oświetlenie oraz konfigurację jednostek. Oprogramowanie Tesli jest globalne i aktualizowane bezprzewodowo, więc interfejs oraz nawigacja działają w Polsce bez problemu. Po imporcie i montażu adaptera elektryk niczym nie odstaje od wersji kupionej w europejskim salonie.
Ile kosztuje sprowadzenie Modela Y z USA
Całkowity koszt importu to suma kilku składników, a brak akcyzy istotnie obniża rachunek względem aut spalinowych:
- cena samochodu – z aukcji Copart/IAAI albo od dealera w USA;
- prowizja aukcyjna – zwykle 5-10% ceny zakupu;
- transport lądowy w USA – z miejsca zakupu do portu wyjścia;
- transport morski – zwykle kontener, bezpieczniejszy dla pojazdów elektrycznych;
- cło 10% oraz VAT 23% naliczane po stronie europejskiej;
- akcyza 0% – pojazd w pełni elektryczny jest z niej zwolniony;
- adapter ładowania NACS na CCS2 lub Type 2;
- tłumaczenia przysięgłe dokumentów oraz dostawa lawetą pod wskazany adres.
Orientacyjne budżety całkowite zaczynają się od około 80 tysięcy złotych za egzemplarze po lekkich szkodach lub starsze roczniki RWD, a zadbane wersje Long Range i Performance sięgają około 220 tysięcy złotych. Brak akcyzy sprawia, że różnica względem cen krajowych bywa szczególnie odczuwalna.
Przykładowa kalkulacja importu Long Range
Dla zobrazowania, jak rozkładają się koszty, oto poglądowy przykład dla Modela Y Long Range z aukcji w średniej cenie. Kwoty mają charakter ilustracyjny – każdą ofertę liczymy indywidualnie:
- cena zakupu na aukcji: punkt wyjścia całej kalkulacji;
- prowizje aukcyjne i opłaty bramowe: 5-10% ceny;
- transport lądowy do portu w USA: zależny od odległości;
- fracht morski do Europy: stawka za pojazd w kontenerze;
- cło 10% liczone od wartości wozu wraz z transportem;
- VAT 23% liczony od sumy wartości pojazdu, transportu i cła;
- akcyza 0% – brak tej pozycji to główna przewaga elektryka;
- adapter ładowania, tłumaczenia i dostawa lawetą pod dom.
Kluczowa zasada: nawet bez akcyzy cło i VAT naliczane są kaskadowo, dlatego ostateczna kwota rośnie szybciej, niż wynika z samej ceny aukcyjnej. Właśnie dlatego rzetelną wycenę przygotowujemy zawsze na konkretnym egzemplarzu – wystarczy przesłać link do oferty, a podamy pełną kwotę „pod dom”.
Jak przebiega proces importu krok po kroku
- Konsultacja i wybór samochodu. Ustalamy budżet, wersję i rocznik, po czym wyszukujemy oferty na aukcjach i u dealerów. Każdą propozycję wyceniamy całościowo, z kosztem adaptera i dostawy pod dom.
- Weryfikacja historii i baterii. Sprawdzamy pojazd w Carfax i AutoCheck, oceniamy typ tytułu własności oraz – co kluczowe przy elektryku – kondycję pakietu baterii.
- Licytacja lub zakup. Wygrywamy aukcję albo finalizujemy transakcję u dealera.
- Transport do portu i fracht morski. Wóz jedzie do portu w USA, a następnie płynie do Europy, zwykle w kontenerze.
- Odprawa celna i opłaty. Rozliczamy cło i VAT; akcyza nie występuje.
- Dostawa. Lawetą pod wskazany adres, wraz z adapterem i kompletem dokumentów gotowych do rejestracji.
Cały ten proces prowadzimy w jednej obsłudze, z jednym opiekunem zlecenia – od pierwszej rozmowy po wydanie kluczyków.
Rejestracja sprowadzonego Modela Y w Polsce
Po dostarczeniu pojazdu zostaje formalna rejestracja. Procedura dla samochodów elektrycznych z importu spoza Unii obejmuje kilka kroków:
- złożenie deklaracji akcyzowej z zerową stawką i uzyskanie potwierdzenia (dokument jest wymagany mimo braku opłaty);
- badanie techniczne na stacji diagnostycznej wraz z dostosowaniem oświetlenia;
- tłumaczenie przysięgłe dokumentów (tytuł własności, faktura zakupu);
- złożenie wniosku w wydziale komunikacji wraz z dowodem odprawy celnej;
- montaż tablic i wykupienie polisy OC.
Elektryki korzystają w Polsce z dodatkowych udogodnień, takich jak prawo wjazdu do stref czystego transportu. Komplet dokumentów przygotowany przy imporcie sprawia, że rejestracja przebiega bez niespodzianek.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie z aukcji
Przy elektryku selekcja właściwego egzemplarza różni się od zakupu auta spalinowego – najważniejszy jest stan baterii i struktury nadwozia. Lista kontrolna:
- kondycja pakietu baterii – stopień degradacji i historia ładowania to podstawa wyceny;
- typ tytułu własności i historia – Clean kontra Salvage/Rebuilt w Carfax/AutoCheck;
- zakres szkody – przy egzemplarzach po kolizji kluczowe jest, czy nie ucierpiał pakiet baterii ani struktura nośna;
- stan zawieszenia i opon – ciężki, dynamiczny SUV potrafi je szybko zużywać;
- wersja oprogramowania i wykupione funkcje – niektóre opcje, jak rozszerzony Autopilot, są powiązane z konkretnym egzemplarzem.
Wersje Long Range najlepiej trzymają wartość, dlatego warto poświęcić czas na znalezienie sztuki ze zdrową baterią i czystą historią.
Typowe usterki i punkty serwisowe
Model Y to konstrukcja prosta mechanicznie – brak skrzyni biegów, sprzęgła czy układu wydechowego ogranicza liczbę punktów awaryjnych. Najczęstsze kwestie kontrolne to:
- jakość spasowania elementów nadwozia w starszych rocznikach;
- sporadyczne usterki pompy ciepła i zaworu termicznego we wczesnych egzemplarzach;
- zużycie zawieszenia i łożysk w intensywnie używanych wozach;
- stopniowa, naturalna degradacja baterii;
- drobne niedociągnięcia elektroniki rozwiązywane aktualizacjami oprogramowania.
Najważniejsza pozostaje rzetelna ocena kondycji baterii i potwierdzenie, że egzemplarz po szkodzie nie ma uszkodzonego pakietu ani struktury.
Eksploatacja Modela Y w Polsce
Utrzymanie elektryka jest tanie i przewidywalne. Brak wymian oleju, sprzęgła czy rozrządu znacząco obniża koszty serwisu, a hamulce zużywają się wolniej dzięki odzyskowi energii. Główny koszt to energia elektryczna, wyraźnie tańsza od paliwa przy ładowaniu w domu.
Sieć Supercharger w Polsce jest rozwinięta i dostępna dla amerykańskiego Modela Y po zastosowaniu adaptera. Serwis Tesli oraz niezależne warsztaty specjalizujące się w elektrykach zapewniają wsparcie, a aktualizacje oprogramowania trafiają do samochodu bezprzewodowo. To pojazd wyjątkowo wygodny w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza dla osób ładujących w domu.
Model Y jako zakup długoterminowy
Elektryki podlegają innej dynamice wartości niż auta spalinowe – najważniejszym czynnikiem jest tu zdrowie baterii. Zadbany Model Y ze sprawnym pakietem i czystą historią pozostaje atrakcyjny na rynku wtórnym, a zerowa akcyza przy imporcie obniża próg wejścia. Dla kupującego oznacza to konkretną wskazówkę: egzemplarz z udokumentowaną historią i potwierdzoną kondycją ogniw to nie tylko oszczędność na co dzień, lecz także łatwiejsza późniejsza odsprzedaż.
Oprogramowanie, Autopilot i społeczność
Tesla wyróżnia się podejściem do oprogramowania. Samochód regularnie otrzymuje aktualizacje rozszerzające funkcje – od wspomagania jazdy po rozrywkę i optymalizację zasięgu. Część amerykańskich egzemplarzy ma wykupiony rozszerzony pakiet wspomagania, co warto zweryfikować przed zakupem.
W Polsce wokół marki działa aktywna społeczność użytkowników. Grupy w mediach społecznościowych, fora i kluby ułatwiają wymianę doświadczeń dotyczących ładowania, adapterów i serwisu. Dla wielu właścicieli to istotne wsparcie, zwłaszcza przy pojazdach sprowadzonych z USA.
Opinie właścicieli
Polscy właściciele cenią Model Y przede wszystkim za niskie koszty eksploatacji, błyskawiczne przyspieszenie i dopracowane oprogramowanie. W komentarzach przewijają się wygoda codziennego ładowania w domu, przestronność oraz dostęp do sieci Supercharger.
Krytyka dotyczy jakości spasowania w starszych rocznikach, sztywnego zawieszenia oraz spadku zasięgu przy niskich temperaturach. Dla większości użytkowników to jednak wady drugorzędne wobec oszczędności i nowoczesności, jaką oferuje elektryk.
Model Y kontra rywale
Naturalnymi rywalami Modela Y są elektryczne SUV-y klasy średniej. Ford Mustang Mach-E stawia na bardziej klasyczne wnętrze i prowadzenie, lecz ustępuje w dostępie do sieci ładowania i oprogramowaniu. Europejskie konstrukcje premium oferują lepsze wykończenie, ale zwykle przy wyższej cenie i mniejszej efektywności napędu.
Główne przewagi Modela Y to ekosystem ładowania, regularne aktualizacje i – przy imporcie z USA – zerowa akcyza. Dla kupujących nowoczesny, oszczędny i praktyczny elektryk to wciąż punkt odniesienia w segmencie.
Dla kogo jest Tesla Model Y
Model Y trafi do osób szukających praktycznego, oszczędnego i nowoczesnego samochodu codziennego – zwłaszcza tych z możliwością ładowania w domu. Wersja RWD sprawdzi się u ceniących niższą cenę, Long Range – u pokonujących dłuższe trasy, a Performance – u oczekujących sportowych osiągów. Import po lekkiej szkodzie to z kolei ścieżka dla świadomych kupujących, ceniących najniższy koszt wejścia.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego import Tesli z USA jest opłacalny?
Głównym powodem jest zerowa akcyza na pojazdy elektryczne – przy autach spalinowych potrafi ona dorzucić do 18,6% wartości. Do tego dochodzi duża podaż egzemplarzy, w tym po lekkich szkodach, tańszych niż bezwypadkowe odpowiedniki w Europie. W połączeniu daje to wyraźną oszczędność względem cen krajowych.
Czy amerykański Model Y naładuje się w Polsce?
Tak. Egzemplarze z USA mają gniazdo NACS, a do korzystania z europejskiej infrastruktury – w tym z sieci Supercharger – służy adapter NACS na CCS2 lub Type 2. Koszt adaptera uwzględniamy w wycenie, a odpowiednie rozwiązanie dobieramy do konkretnego pojazdu.
Ile kosztuje sprowadzenie Modela Y z USA?
Budżety zaczynają się od około 80 tysięcy złotych za egzemplarze po lekkich szkodach lub starsze RWD, a zadbane wersje Long Range i Performance sięgają około 220 tysięcy złotych. Na koszt składają się cena aukcyjna, transport, cło 10%, VAT 23%, adapter i dostawa – bez akcyzy. Dokładną wycenę podajemy po przesłaniu linku do oferty.
Jak sprawdzić stan baterii przed zakupem?
Kondycję pakietu oceniamy na podstawie historii ładowania, danych pojazdu oraz raportu o degradacji. To kluczowy etap przy elektryku – zdrowie baterii, a nie sam przebieg, najlepiej oddaje rzeczywistą wartość egzemplarza. Każdy samochód po szkodzie dodatkowo weryfikujemy pod kątem integralności pakietu.
Czy opłaca się sprowadzać Teslę po szkodzie?
Często tak – wiele aut z aukcji Copart i IAAI ma jedynie lekkie uszkodzenia karoserii, a po naprawie wraca do pełnej sprawności za ułamek ceny wozu bezwypadkowego. Warunkiem jest brak uszkodzeń pakietu baterii i struktury nośnej. Każdy taki egzemplarz oglądamy pod kątem opłacalności naprawy i bezpieczeństwa.
Czy Model Y z USA różni się od europejskiego?
Konstrukcyjnie to ten sam samochód. Różnice to gniazdo ładowania (NACS zamiast CCS2), jednostki w milach oraz drobne detale wyposażenia. Oprogramowanie jest globalne i aktualizowane bezprzewodowo. Po montażu adaptera i rejestracji pojazd działa w Polsce bez ograniczeń.
Jak długo trwa sprowadzenie Modela Y ze Stanów?
Cały proces – od wygrania aukcji po dostawę pod dom – zajmuje zwykle kilka tygodni. Najwięcej czasu pochłania transport morski przez Atlantyk oraz odprawa celna. Dokładny termin zależy od portu wyjścia w USA i bieżącego obciążenia logistyki.
Najczęstsze błędy przy imporcie Modela Y
Doświadczenie pokazuje, że nieudane sprowadzenia mają zwykle te same przyczyny. Warto poznać je wcześniej:
- zakup bez sprawdzenia baterii – pominięcie oceny degradacji pakietu grozi nabyciem egzemplarza o ograniczonym zasięgu;
- zignorowanie zakresu szkody – uszkodzenie pakietu baterii lub struktury nośnej radykalnie zmienia opłacalność;
- pominięcie kosztu adaptera – ładowanie w Europie wymaga przejściówki NACS;
- brak weryfikacji historii w Carfax/AutoCheck;
- niejasny status wykupionych funkcji oprogramowania powiązanych z pojazdem.
Profesjonalna obsługa importu eliminuje te ryzyka na starcie: każdy pojazd przechodzi weryfikację historii, stanu i kondycji baterii, a kalkulacja od początku zawiera wszystkie opłaty wraz z adapterem.
Ładowanie Modelu Y z USA w praktyce
Najważniejsza różnica techniczna między egzemplarzem amerykańskim a europejskim dotyczy gniazda ładowania. Tesle z USA korzystają ze złącza NACS, podczas gdy w Europie standardem jest CCS2 oraz Type 2. W praktyce oznacza to konieczność użycia adaptera – rozwiązania prostego, taniego i powszechnie dostępnego. Po podłączeniu odpowiedniej przejściówki samochód ładuje się bez przeszkód na publicznych stacjach DC, w sieci Supercharger oraz z domowego punktu AC.
W codziennym użytkowaniu większość ładowania odbywa się w domu, nocą, z gniazda lub ściennej ładowarki. Pełne napełnienie baterii wystarcza na kilkaset kilometrów, a sieć szybkich ładowarek wzdłuż głównych tras pozwala uzupełnić energię w kilkanaście minut podczas dalszej podróży. Polska infrastruktura ładowania rozwija się dynamicznie, a gęsta sieć punktów w miastach i przy autostradach sprawia, że elektryk z importu sprawdza się zarówno na co dzień, jak i w trasie.
Koszty eksploatacji elektryka w liczbach
Największą przewagą Modelu Y nad samochodami spalinowymi są niskie koszty bieżące. Ładowanie w domu kosztuje ułamek tego, co tankowanie benzyny na porównywalnym dystansie, zwłaszcza przy korzystaniu z tańszej taryfy nocnej. Brak silnika spalinowego oznacza brak wymian oleju, filtrów, świec czy układu wydechowego – serwis ogranicza się głównie do płynów, filtra kabinowego, opon i hamulców. Te ostatnie zużywają się wolniej dzięki hamowaniu rekuperacyjnemu, w którym silnik elektryczny spowalnia auto i odzyskuje energię.
Pozostałe wydatki to przede wszystkim opony – ze względu na masę i moment obrotowy zużywają się nieco szybciej – oraz ubezpieczenie, zwykle porównywalne z innymi pojazdami tej klasy. Łącznie roczny koszt utrzymania Modelu Y wypada wyraźnie niżej niż w przypadku spalinowego SUV-a o zbliżonych osiągach, co przy zerowej akcyzie czyni import szczególnie opłacalnym.
Oprogramowanie, Autopilot i aktualizacje
Model Y to w dużej mierze komputer na kołach. Większość funkcji obsługuje się z centralnego ekranu, a samochód regularnie otrzymuje aktualizacje oprogramowania przez łączność bezprzewodową. Dzięki temu pojazd z importu potrafi z czasem zyskiwać nowe funkcje i usprawnienia bez wizyty w serwisie. To rzadka cecha w świecie motoryzacji, podnosząca komfort i długowieczność modelu.
Standardowy Autopilot zapewnia aktywny tempomat i utrzymywanie pasa ruchu, a wyższe pakiety rozszerzają możliwości wspomagania jazdy. Warto przed zakupem zweryfikować, jakie funkcje są aktywne na konkretnym egzemplarzu, bo część z nich przypisana jest do konta i konfiguracji auta. Sprawdzamy to na etapie weryfikacji oferty.
Bateria – żywotność, gwarancja i stan techniczny
Kondycja akumulatora trakcyjnego to kluczowy parametr przy zakupie używanego elektryka. Baterie Modelu Y projektowano z myślą o wieloletniej eksploatacji, a typowa degradacja pojemności wynosi zaledwie kilka procent na sto tysięcy kilometrów przebiegu. W praktyce oznacza to, że zasięg pozostaje na zbliżonym poziomie przez lata użytkowania.
Przy imporcie szczególną uwagę zwracamy na stan baterii – zwłaszcza przy egzemplarzach po szkodzie. Sprawdzamy historię pojazdu, raporty diagnostyczne i ślady ewentualnego naruszenia pakietu akumulatorów. Lekkie uszkodzenia karoserii zwykle nie mają wpływu na napęd, jednak każdy samochód po większej kolizji wymaga rzetelnej oceny integralności baterii. To właśnie ten element decyduje o opłacalności zakupu uszkodzonej Tesli, dlatego analizujemy go ze szczególną starannością.
Dodatkowe pytania i odpowiedzi
Czy Model Y z USA działa na polskich Superchargerach?
Tak. Po zastosowaniu adaptera ze złącza NACS na CCS2 samochód ładuje się zarówno w sieci Supercharger, jak i na ogólnodostępnych stacjach szybkiego ładowania oraz z domowego punktu AC. Adapter jest tani i powszechnie dostępny.
Jaki zasięg ma Model Y w praktyce?
Zależnie od wersji i warunków realny zasięg to zwykle kilkaset kilometrów na pełnym ładowaniu. Zimą należy liczyć się z jego spadkiem, lecz pompa ciepła montowana od 2021 roku wyraźnie ogranicza zużycie energii na ogrzewanie kabiny.
Czy warto dopłacać do wersji Long Range?
Dla częstych podróży na długich trasach Long Range z napędem na obie osie bywa najrozsądniejszym wyborem dzięki największemu zasięgowi. Do jazdy miejskiej w zupełności wystarcza wersja z napędem na jedną oś.
